Witaj w mojej kuchni:)

więcej o mnie

Na co masz ochotę?

Masz ochotę na jakieś danie? Nie możesz go tu znaleźć?

KLIKNIJ i wpisz je na Listę Życzeń!

Zerknę na przepisy…

Wasze przepisy:)

Może i Ty podzielisz się Twoim sprawdzonym przepisem?
Zobacz przepisy sympatyków tej strony:)

Słoikówka, czyli łopatka ze słoika

141 komentarzy do Słoikówka, czyli łopatka ze słoika

  • edyta

    Ludzie, po co aż tak sobie utrudniać,wystarczy mięcho różne (karkówka,biodrówka,szynka,łopatka,nawet kurczak)przyprawić i to bez peklowania sól,pieprz,lub jakakolwiek przyprawa do mięsa i wstawić do lodówki na noc, na drugi dzień upychamy szczelnie do słoików ,zalewamy 3/4wodą ,można dodać liść laurowy,pieprz ziarnisty,ziele angielskie,zakręcamy i do piekarnika na godzinę. i wsio!!!!!!!
    Owszem takie mięsko nie jest do smarowania na chleb, tylko normalne kawałki mięsa też smaczne i do chleba i do ziemniaków lub do każdego rodzaju kasz.Smaczne i bardzo proste w zrobieniu bez wydziwiań. Polecam.

    • Zdzisio

      Edytko, kochanie. Nic prostszego, zakładaj czym prędzej własną stronę z super prostymi poradami „bez wydziwiań”. Myślę że będzie to hit na miarę Coca-Coli. I nie zawracaj sobie więcej główki ludźmi którzy, nie wiadomo po co, utrudniają sobie życie.
      I wsio.

  • ANNA

    Pani Magdo, uwielbiam Pani przepisy i sposób w jaki je Pani podaje. SŁOIKÓWKA to poezja-super smak. Mięsko wspaniale rozsmarowuje się na chlebie. Słoikówka została wykorzystana na wędrówkach górskich. Dziękuję za ten i całe mnóstwo wspaniałych przepisów i porad. Pozdrawiam ciepło i serdecznie i życząc samego dobra na każdy dzień !!!

  • moni_j

    witam,
    pytanie które mnie intryguje to termin przydatności tak przygotowanej słoikówki? czy liczymy w dniach/tygodniach czy może w miesiącach?
    bardzo proszę o informację

  • Agnieszka

    Dzień dobry,
    po tylu zachwytach nad przepisem i „apetycznie” prezentującym się filmem postanowiłam sama podejść do tematu i … nie do końca jestem zachwycona. Pewnie zrobiłam gdzieś błąd tzn. dodałam zbyt dużo wody lub wzięłam mięsko nie takie, jak powinno być (gulaszowe). U mnie zamiast galaretki była WODA, choć zakrywała tylko mięsko, nie więcej. Gdzie błąd?

  • Robi

    Witam
    Niestety u mnie mięso po dwóch dniach się zepsuło masakra. Następnym razem kupię gdzie indziej i krócej w lodówce.

  • Zdzisław

    Witam. Przepis na konserwę dobry jak każdy inny tylko bez dolewania wody do mięsa. Wodę kupujecie już razem z mięsem w sklepach. Chyba że świniak pochodzi z własnego chowu tradycyjnego. Zastanawia mnie tylko to po co to kilkakrotne gotowanie.Ja robię konserwy mięsne i gotuję tylko raz około 2,5 godz. Robię to w słojkach typu twist i wyjmuję gorące stawiając dnem do góry aż do wystygnięcia i wstawiam do lodówki. Chyba że robi ktoś zapasy na 2-3 lata no to wtedy procedura jest inna ale już nie opłacalna.Pozdrawiam

    • Jo

      trzeba sobie poczytać ze kilkakrotnie się pasteryzuje otrzymując za każdym razem dłuższą możliwość przechowywania. Tzn.: raz trzeba trzymać w lodowce przez miesiąc, dwa razy można trzymać przez miesiąc poza lodówka, trzy razy można trzymać przez pół roku

  • Anna

    Zrobilam wszystko jak w przepisie. Zamiast zottej galaretki mam zolta wode. Co to onacza? czy mieso sie nadaje do spozyca. Dodam ja robilam z miesa-szynki. Bardzo prosze o odpowiedz. Dziekuje i pozdrawiam

  • Łukasz

    Dzień dobry;
    Mam pytanie czy jest konieczność peklowania przez 3 dni czy można przejść do produkcji po jednej dobie peklowania?

    • MaGda

      Nie wiem. Zawsze robiłam tak, jak przekazało mi starsze pokolenie:) Myślę, że czas robi tu swoje i jeden dzień to może być za mało, ale nie wypowiem się niestety, bo nie sprawdzałam:(

  • kabi

    To 8 godzin trzeba gotować? Koniec świata. Nie wystarczy 4?

  • asia

    dziekuje bardzo za szybka odpowiedz!!! zrobie tak jak pani radzi!!! ps.swietny blog!!!

  • asia

    dzien dobry !! mam pytanko jesli chodzi o peklowanie tzn. wczoraj wlozylam sloiki do piekarnika I „gotowaly sie przez 2 godzinki nakretki dobrze sie zassaly ale dzisiaj ponownie po dwoch godzinach w piekarniku 3 z 4 nakretek odskoczyly I nie wiem co poszlo nie tak czy jutro powtorzyc proces I moze po ugotowaniu odwrocic je do gory dnem jak pani uwarza prosze o szybka odpowiedz dziekuje!!!

    • MaGda

      …to pewnie wina nakrętek -czasem tak się dzieje przy wekowaniu, jeśli nie są nowe:( Ja bym postawiła do góry dnem i zobaczyła czy zassało. Jeśli nie, to w zależności od potrzeb, zawekowałabym raz jeszcze z inną nakrętką lub, co bardziej prawdopodobne, wstawiłabym do lodówki i zawartość tych słojów należy zjeść w pierwszej kolejności (a te dwa ostatnie lub ostatni może nawet do zamrażarki, gdyby miały jednak stać dłużej).

  • Dominicooo

    Pasteryzuje wszystko drugi raz ale otworzyłem na spróbowanie jeden słoik i muszę powiedzieć, że wyszło mega smacznie :). Galaretka mi zastygła ale mogła by ciut bardziej ale i tak jest super.

  • dominocooo

    Dzisiaj testuje ten przepis bo wydaje mi się smakowity. Robiłem bez żadnych modyfikacji jak skończę dam znać jak wyszło:) A tak po za nawiasem fajna stronka:)

  • marzenka

    sloikowa zrobiona galaretka sie ładnie zastygla jutro rano bedziemy probowac z mezem:)

  • kasia

    Sloikowke zrobilam,jest pyszna. Jedna ze znajomych zwrocila mi jednak uwage na to,ze przechowujac sloiki w lodowce pomiedzy kolejnymi pasteryzacjami mozemy narazic sie na wychodowanie jadu kielbasianego. Po analizie procesow (tymbalizacja),ktore niweluja zagrozenie powstania jadu kielabsianego chcialabym dodac,ze sloiki miedzy procesem pasteryzacji powinny byc przechowywane nie w lodowce a w temperaturze pokojowej.
    Oczywiscie nie zmienia to faktu,ze sam przepis na sloikowke jest najlepszym jaki do tej pory znalazlam:-)

  • kasia

    Przepis rewelacyjny, dziekuje tym bardziej,ze mieszkam w Meksyku gdzie trudno o cokolwiek dobrego na chleb. Teraz bedziemy miesz sloikowke,kolejne partie bede urozmaicac przyprawami. Bardzo bardzo dziekuje i zabieram sie do czytania innych przepisow! Pozdrawiam :-)

  • GrzeGorz

    Witajcie, konserwy słoikowe robię już kilka lat i mam parę spostrzeżeń, jak można to nieco usprawnić. Pierwsza sprawa to klasyfikacja mięsa – ja zazwyczaj kupuję całą łopatkę (3 do 4 kg mięsa) i po opłukaniu jeszcze ją „rozbieram” – do pokrojenia w kostkę i paski trafia chude mięso, tłuszcz i ścięgniste kawałki wycinam i mielę na drobnej siatce. W ten sposób ograniczam ilość powietrza w słoiku. Druga sprawa to przyprawy, czasami podczas jedzenia irytuje znalezisko w postaci kulki ziela angielskiego. Najlepiej ziele i liście laurowe zagotować w małej ilości wody i zostawić do wystygnięcia, następnie przecedzić i tę wodę ziołową dodać do wyrabiania mięsa, z tym że na 4 kg mięsa nie daję więcej niż 200 ml. Tłuszcz na powierzchni wyrobu jest jak najbardziej wskazany (dodatkowa konserwacja), ale wytopi się sam ze zmielonego mięsa. Jeśli ktoś ma uraz do skórek wieprzowych, może dodać nieco żelatyny, chociaż galaretka i tak powinna powstać ze zmielonych ścięgnistych kawałków, można też dodać nieco wołowiny. Z mojego doświadczenia wynika, że wystarczy dwukrotna pasteryzacja w wodzie, raz około 1,5 – 2 godzin, drugi raz krócej. Smacznego!

  • Anka

    PRZEPYSZNE :-)) mega po prostu. zzajadamy się tą pysznością i planujemy już kolejną porcję zrobić. ja dodałam jeszcze pół kg chudego boczku. Następnym razem dołożę jeszcze może golonki albo skórki wieprzowe – żeby się ładniej galaretka zrobiła

  • Asia

    Dzień dobry, mam kilka uwag z własnego doświadczenia:
    -mięso peklowałam 2 dni w peklosolu i pieprzu-zupełnie wystarcza, nie trzeba jeszcze trzeciaj doby w cieple trzymać
    -pieczenie dwa razy po 2 godziny w 200 stopniach-za długi czas i za wysoka temperatura, w słoikach robią się skwary
    -do pieczenia wystarcza zupełnie 120 stopni i te dwie godziny wtedy jest ok
    -mięso ma dziwny zapach po tych 2 dniach peklowania-ale to nie oznacza,że jest zepsute, to jest zapach peklowanego mięsa
    -mięso wyrabiamy po to,aby uwolniło „klej” czyli m.in kolagen z włókien mięśnia, mięso im dłużej wyrabiane tym bardziej miękkie i zwarte po upieczeniu (kiedy robię kiełbasę, to mięso wyrabiam 2 godziny)
    -w czasie wyrabiania mięsa dodałam szklankę zimnej wody aby masa mięsna była wilgotna i w czasie pieczenia nie wysychała na wiór
    -do masy mięsnej dodałam drobno posiekane skórki wieprzowe, to jest gwarancja,że powstanie żelatynowa galaretka
    -nie dodałam smalcu na wierzch i wyszło pyszne
    -mięso przygotowane w ten sposób jest zaj…ste, dziękuję za przepis w imieniu łasuchów:)

  • edek

    Hoho normalnie bez tego przepisu świat nie byłby juz taki sam.

  • Renata

    Witam
    Właśnie jestem świeżo po konsumpcji owej słoikówki i rownież śmiało moę powiedzieć,że to niebo w gębie! Przypomiały mi się czasy beztroskiego dziecinstwa, kiedy wszyscy zajadaliśmy się swojskimi wyrobami u dziadka na wsi. Zastosowałam się dokładnie do wskazówek i jak dla mnie mięsko miało super konsytencję, bardzo ładnie rozsmarowywało się na chlebie jednak zgodzę się z poprzednikami co do wody,którą z pewnością następnym razem pominę. Biorąc pod uwagę komentarze dalam jej tylko odrobinkę i fakt nie było w mięsie wody ale galaretka miała troszkę luźną konsystencję. Ogolnie jak dla mnie rewelacja, dziękuję za przepis i pozdrawiam.

  • Włodek

    Najlepsze mięso świeże jak ubijecie waszego świniaka odczekajcie dobę i peklować

  • TOMASUS MAGNUS

    Jestem już po konsumpcji mięsa z owego przepisu moje spostrzeżenia.Uważajcie na ilość soli jak ktoś lubi słono to i owszem niech stosuje tyle ile w przepisie, ale jak ktoś lubi mniej słono to zalecam pół tej soli (dla mnie było stanowczo za słone z przepisu). Co do mięsa owszem b.smaczne tyle, że strasznie się kruszy (sypie) na wiórki i tu ciekawy jestem czy nie lepiej by było zmielić na choćby średnich oczkach całość. Po ugotowaniu miałoby konsystencje takiej konserwy jak ze sklepu (tak myślę i pewnie to spraktykuje :)). Co do galaretki w owej słoikówce trochę jej było na gnie, ale słoiki trzymałem w lodówce (zrobiłem kilka małych) po odkręceniu pod smalczykiem była woda nie galaretka. Dopiero na samym dnie było jej trochę. Z tym, że gdybym słoiki trzymał powiedzmy w piwnicy to nie było by żadnej galaretki tylko sama woda, i tak myślę, żeby tej wody też nalewać tylko kapkę, bo przecież z samego mięsa powinna się wytracić galaretka nie wiem czy woda jest w ogóle potrzebna muszę to spraktykować.

    Ogólnie przepis bardzo ciekawy mięso jest smaczne. Dziękuje życzę owocnej pracy i zadowolenia z niej :)

    • andrzej

      Tomasus mięso będzie kruche i będzie się sypać ze względu na czas pasteryzacji która ma na celu wydłużenie przydatności do spożycia produktu oraz rodzaj mięsa (łopatka z natury jest krucha( ja stosuję czas pasteryzacji 90; 60; 30min )). Mięso spokojnie można mielić a po przez odpowiednie doprawienie uzyskuje się mielonkę tyrolską lub jak kto woli kiełbasę słoikową, wizualnie wychodzi o niebo ładniejsza nie wspominając o smaku :) Co do wody dolewanej w tym przepisie, to masz rację że jest niepotrzebna galaretka powstanie i bez niej. Dodam że takie konserwy robię zazwyczaj na początku jesieni (celowo żeby nie trafiały na letnie upały) w hurtowej ilości które spokojnie wytrzymują kilka m-cy. pozdrawiam.

      • TOMASUS MAGNUS

        Andrzej z tego, co piszesz to pasteryzujesz przez 3 dni po 90/60/30 min. po tym czasie nawet łopatka w kawałkach ( z przepisu) nie będzie się sypać? Dzięki za info mnie osobiście bardziej podchodzi konsystencja owej „tyrolskiej” jeszcze jak się włoży w niewielkie słoiczki 0.3 z szeroką górą to jest taki słoiczek na raz. I o to chodzi:)

        p.s napisz proszę ile czasu najdłużej przechowywałeś owe mięso po twojej pasteryzacji (ile wytrzymało)

        THX pozdrawiam

  • koze

    -Madziu, tak zdrobniale mówię, gdyż mam córkę Magdalenę. Wręcz dokładnie skopiowałem Twój przepis na mięso w słoikach. Przygotowanie (peklowanie plus gotowanie) trwało sześć dni. a zjedliśmy w cztery.
    -Boska jesteś!

  • Stanisław

    super przepis robiłem również zgodnie z przepisem lecz jałowiec mieliłem zobaczymy co lepsze cały czy mielony jałowiec wędząc kiełbasy też dodawałem mielony jałowiec super wędzonka wyszła

  • Elisabeth

    właśnie nałożyłam mięso w słoiki, ale zamiast świeżego czosnku dodałam czosnek staropolski firmy kamis. za kilka dni zobaczę co wyjdzie.
    Pozdrawiam

  • Ania

    Właśnie zabieram się za robienie pierwszej w życiu słoikówki tylko czy ja dobrze zrozumiałam… słoiki gotujemy i poźniej pieczemy tego samego dnia? czy tylko wybieramy jeden sposób czyli np gotujemy jednego dnia i znów gotujemy następnego bez pieczenia? Proszę o odpowiedź.

  • Ewa

    U mnie dziś podejście nr 2, pierwsze było rok temu :)
    Wprawdzie zawekowałam je mimo, że mięsko niezbyt ładnie pachniało, ale nigdy nie odważyłam się spróbować, z obawy przed zatruciem, więc wczoraj powędrowało wszystko do wyrzucenia, a dziś gotują się nowe słoiczki z małą moją modyfikacją :) Trzymałam mięsko 2 doby w lodówce, a 3 dobę skróciłam do czasu aż mięsko nabierze pokojowej temperatury żeby je wymiesić, przyprawić czosnkiem i do słoiczków :) Wszystko poszło zgodnie z planem i słoiczki od godziny się grzeją, wszystko oprócz tego, że … nie dałam smalczyku na wierzch :/ bu! teraz już za późno, ale mięsko było dość tłuste i na życzenie domowników nie wycinałam zbędnego tłuszczu, to może wystarczająco sam się smalczyk zrobi?? Liczę na to, a jeśli nie, to i tak myślę, że w weekend pokonamy ze smakiem te 4 słoiczki :) więc nie zdąży się zepsuć. Dziękuję za wspaniały przepis i mam nadzieję, że następnym razem nie pominę niczego :)

  • Malgoska

    Witam!
    Mam pytanie,czy mozna wekowac surowa kielbase w sloikach?

    • MaGda

      Witam:)
      Nie do końca rozumiem pytanie:) O jaka kiełbasę chodzi? Taką już gotową, do słoików i wekować? Jeśli tak, to raczej nie, a przynajmniej ja bym tak nie robiła:) Jeśli jednak chodzi o słoikówke, czyli jak w przepisie, to jak najbardziej można.
      M.

      • Malgoska

        Zrobilam kielbase we flaku z jagnieciny(ala biala)z rozmarynem,czosnkiem,sol,pieprz a chcialabym ja zawiezc do Polski,wiec pomyslalam,ze moze ja zawekuje. Odwazylam sie zawekowac,wsadzilam ciasno do sloikow zalalam nieduza iloscia wody,lekko posolilam i wlalam lyzeczke oliwy z oliwek,nastepnie ok 2 godz wekowalam,przez nastepne 2 dni zrobie to samo. Zobaczymy! Pozdrawiam

      • Malgoska

        Biala surowa,domowej roboty. Ja jednak zaryzykowalam i zawekowalam w sloikach,powtorze jeszcze 2 razy te czynnosc przez kolejne 2 dni tylko skroce czas wekowania,pozdrawiam i dziekuje za odzew.

  • pit

    zaczynam robic wedlug przepisu :)

  • Gochna

    Słoikówka wyśmienita po prostu palce lizać następnym razem zrobię większą porcje :)) Gorąco pozdrawiam Pani Magdo

  • kama

    A woda ma byc surowa czy przegotowana Pozdrawiam

  • renata

    Zrobiłam słoikówkę już po raz drugi. Muszę przyznać że jest wyśmienita. Na tyle się zachęciłam po pierwszym razie że teraz zakupiłam specjalne słoiki – takie z gumką, zamykane „na patent”, proste – tzn. bez zwężenia u góry, aby łatwiej było wyjmować „konserwę”. Dziękuję za przepis Pani Magdo i za Pani filmiki – krótkie zwięzłe i na temat!

  • Jacek

    Zrobiłem DOKŁADNIE wg przepisu. Wyszło mi niestety coś co nie jest smaczne. Mięsko jest suche i wiórowate a dosłownie łyżka wody w każdum słoiku pozostała wodą a nie zamieniła się w galaretkę. Nie wiem gdzie popełniłem błąd. Czy to wina mięsa, czy może za mało tłuszczu (nie smalcu)? Poszperałem w necie i trafiłem na przepisy gdzie nie ma wody jako dodatku ale za to w tych przepisach jest dodawane podgardle. Czy to może mieć wpływ na ostateczny smak? Poza tym mimo, że gotowałem słoiki przez 2 a może 2 i ciut godziny, to pozostały w słoikach całe kawałki mięsa, których nie da się rozsmarować tylko właściwie „nakłada” się je na chleb. Nie jestem nowicjuszem w przyrządzaniu karkówki czy też łopatki ale coś takiego zdarzyło mi się po raz pierwszy… :-(
    Proszę o każdy komentarz, który przybliży mnie do rozwiązania problemu. Pozdrawiam serdecznie – Jacek.

  • LII

    ZAMIAST SMALCU MOŻNA DODAĆ BOCZKU SUROWEGO DWA LUB TRZY KAWAŁKI.GALARETA ŻEBY NIE BYŁA WODNISTA MOŻNA DODAĆ ŻELATYNY OD 3-5GRAM NA SŁOIK. PANI MAGDO LUBIE OGLĄDAĆ PANI FILMY I PRZEPISY PRZYPOMINAJĄ MŁODZIEŃCZE LATA.

  • wojtek

    Witam, składniki ok, wszystko wg przepisu pyszne, ale… . Nie mogę uzyskać galaretki w stanie stałym(otoczka mięsa jest rzadka), jak to uzyskać? Proszę o pomoc!

  • Uwielbiam Pani przepisy i ostatnio czesto z nich korzystam bo sa swietne, ale wczoraj wkladajac lopatke do sloika zapomnialam dolac wody. Dzis mam zamiar gotowac sloiki drugi raz. To wszytsko przez przygotowania swiateczne zupelnie zapomnialam o wodzie. Nie wiem czy przed drugim gotowaniem otworzyc sloiki i zalac woda czy tez zostawic juz tak jak jest bo wody w sloiku z samego miesa jest sporo.pozdrawiam i Wesolych Swiat zycze. Sylwia

    • MaGda

      ja już bym zostawiła, aby nie otwierać zagotowanych już raz słoików:) z opisu brzmi ok, więc gdybym to ja miała podejmować decyzję dot. „moich” słoików, to z pewnością bym zaryzykowała.
      …dziękuję za życzenia i również Wesołych życzę:)
      M.

  • Ewelina B.

    Pani Magdo, nie jestem mistrzynią kuchni ale słoikowa wyszła cudowna, krucha, soczysta i aromatyczna. Po raz pierwszy robiłam potrawę tego typu. Ważne, aby dobrze wyrobić-ugnieść mięso przed włożeniem do słoika.
    Dzisiaj planuję upiec chleb. Mam nadzieję, że wyjdzie równie pyszny!
    Pozdrawiam i dziękuję za rewelacyjne przepisy.

  • Krzysztof

    Jestem w trakcie robienia słoikówy i mam pytanie, czy konieczne jest dwukrotne gotowanie tych słoików ?
    Pamiętam jak dawniej moi rodzice robili jakiś wyrób własny , to gotowali go tylko raz.
    Pozdrawiam
    Krzysztof

    • MaGda

      no nie wiem:( ja zawsze robię to dwukrotnie, więc inaczej nie podpowiem niestety. jeśli rodzice robili 1x, to może wystarczy, ja jednak -ponieważ to mięso- wolę zagotować dwukrotnie. może podpytaj rodziców i daj tu znać? M.

      • Krzysztof

        Zrobię oczywiście tak jak jest w Pani przepisie, rodzice gotowali raz (nie wiem może dłużej), ja zrobię to dwa razy, nie będę eksperymentował :-)

  • Mariusz

    Witam wszystkich. Ja pakuję natomiast w słoikówkę dziczyznę jest super .
    Dzik, sarna polecam.
    Gdyby ktoś chciał takie świeże mięsko to mogę zorganizować z koła łowieckiego.oczywiście aby nie było
    niejasności legalne przebadane.
    jak coś to kontakt :
    thefog@vp.pl

  • Witam.
    W podobny sposób przygotowuję konserwy mięsne od lat, z tym, że:
    - z łopatki i karczku /mniej więcej pół na pół/ odkrajam błony, i przerosty z tłuszczem, a chude mięso kroję w kostkę ok. 2,0-2,5 cm.
    - zamiast smalcu na 3kg mięsa /łopatki+ karczku/ daję 60 dag boczku surowego /nie wędzonego/ lub surowego /nie wędzonego/ podgardla /ewentualnie może być słonina/. Boczek wraz z odkrojonymi wcześniej tłustymi skrawkami łopatki i karczku mielę przez maszynkę do mięsa /na normalnym sitku/ i łączę /wyrabiając – mieszając dłonią/ z pokrojonym w kostkę mięsem
    - po 3 dniach marynowania mięsa przygotowuję zalewę – niepełną szklankę wody /4/5 pojemności szklanki/ gotuję 5 minut wraz z przyprawami- 3-4 liście laurowe, 5 ziaren ziela angielskiego, 10 ziaren pieprzu, 2 ziarna jałowca, 4 ząbki czosnku /czasami dodaje czosnek bezpośrednio do mięsa tak jak Magda/. Po całkowitym wystygnięciu zalewy usuwam przyprawy a „esencję” wodną wlewam do misy z zamarynowanym mięsem i wyrabiam tak jak Magda przez około 10 -15 minut. Wkładam do słoików /do 3/4 pojemności/ i zakręcam.
    - od około 6 lat pasteryzuję słoje w kombiwarze /z metalowym pierścieniem podwyższającym misę kombiwaru/ – na metalową niską siatkę kombiwaru układam 4-6 słoików /w zależności od ich pojemności/ i pasteryzuję w temp. 130 st. przez 1 godzinę- pozostawiając słoje do wystygnięcia, a następnie czynność pasteryzacji powtarzam 3 krotnie- niekiedy robię to w ciągu 1 dnia. I to wszystko.
    - niekiedy do marynowanego mięsa wieprzowego dodaję 1 pokrojoną w kostkę polędwiczki z sarniny.

    • elba

      ja zmieszałam łopatkę,karkówkę i dwie golonki,tłuszcz zmieliłam, skórki,kości i przyprawy ugotowałam i dodałam na trzeci dzień peklowania a wywar przecedziłam i dodałam do wyrabiania,moje mięsko po czterech dniach peklowania pachniało,dziś na śniadanie była degustacja nie mam słów żeby opisać smak,po prostu pychota….mniam :-)a galaretka jes jak najbardziej. Serdecznie pozdrawiam

  • Doskonale i dokładnie opisany proces produkcji. Dziękuję Pani Magdo.

  • macocha

    Witam serdecznie :)
    Jak wszyscy tutaj trafiłam szczęśliwym przypadkiem na Pani stronę Pani Magdo :) Mam 31 lat, mieszkam w Danii i ogromnie tęsknię za polskim jedzeniem. Kupiłam sobie pół świniaka i postanowiłam zrobić tzw. „kiełabasiankę”, którą pamiętam z wczesnego dzieciństwa – i wykorzystałam Pani przepis :) Za przetwory domowe zabieram się pierwszy raz w życiu, ale dla innych chętnych powiem co zaobserwowałam:
    Możliwe, że za mało dodałam soli i nieco krócej peklowałam, gdyż bałam się o świeżość mięsa (poporcjować mięso ze świniaka nie tak łatwo i jednej osobie zajmuje to cały dzień).
    Wodę dolewałam do słoików w ten sposób, że drugim końcem łyżki poruszałam mięso tak, aby woda wypełniła przestrzenie między mięsem i potem troszkę jeszcze dolałam aby woda przykryła mięsko.
    Nie posiadałam smalcu ani słoniny, ale wykorzystałam tłuszcz z innych kawałków świniaka, więc mam nadzieję, że wytopi się i przykryje mięso w słoikach (podejrzewam, że chodzi w tym o to, aby mięso się nie „suszyło” z wierzchu, a smalec oczywiście dodaje też smak.
    Teraz 4 słoiki gotuję a 4 piekę w piekarniku (użyłam ok 5 kg mięsa – nie mam wagi).
    Bardzo dziękuję za przepis i niebawem zrobię też zakwas na chleb, bo polskiego chleba też mi bardzo brak (tego żytniego…)
    Będę częstym gościem u Pani. :)
    Pozdrawiam przyjażnie, Dorota

    • MaGda

      Witam:)
      Bardzo się cieszę, że strona sie podoba. A przede wszystkim, ze przepisy się przydają! Zapraszam, zaglądaj… a może podzielisz się jakimś sprawdzonym i smacznym przepisem z Danii?? Taka wymiana wzbogaci nasze kuchnie;) A tak serio: byłoby super -jakbyś coś miała w zanadrzu, to poproszę:):):)
      Ciepło i bardzo serdecznie pozdrawiam,
      MaGda

Skomentuj

  

  

  

Możesz korzystać z tych tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>