Witaj w mojej kuchni:)

więcej o mnie

Na co masz ochotę?

Masz ochotę na jakieś danie? Nie możesz go tu znaleźć?

KLIKNIJ i wpisz je na Listę Życzeń!

Zerknę na przepisy…

Wasze przepisy:)

Może i Ty podzielisz się Twoim sprawdzonym przepisem?
Zobacz przepisy sympatyków tej strony:)

Domowy żółty ser -smaczny i niskotłuszczowy

492 komentarzy do Domowy żółty ser -smaczny i niskotłuszczowy

  • slavenzio

    Madziu,czy robiłaś ten ser z produktów z marketu z bożą krówką w logo? Ja właśnie robie,używam twarogu półtłustego Delikate 4% i mleko Prawdziwe 3,2% i stoi już na gazie 1,5h i dopiero teraz zaczynają robić się gródki,masakra jakaś:( Prosze o odp.
    Pozdrawiam SLAVENZIO :)

  • jagger

    Witam,
    no i kicha – a właściwie rozstopiony ser:(
    Właśnie zakończyłem fazę pierwszą podanego przez Ciebie Magdo przepisu na świetny ser… i co? I się rozgotował, a właściwie rozpuścił – a wcale nie grzałem go na dużym ogniu. Ale od początku – kupiłem mleko – „zimne mleko” – takie niby zdrowe w butelce szklanej 2% firmy Robico (sorry za kryptoreklamę) i twaróg z „Osowa” – chudy (jak wyżej). Po mniej więcej 3-5 minutach podgrzewania twarogu w mleku zrobił się wspaniale gumowy (wręcz piękny) a i z mleka robiła się bardziej żółtawa ciecz. Ale ku mej rozpaczy po ok. 10 min. nieustannego mieszania ten ser się po prostu rozpuścił – i nawet mieszając dalej do ok. 35 min. był cały czas rozpuszczony i ku memu przerażeniu nadal taki jest – twaróg całkowicie rozpuszczony w mleku:( O co kaman???? Czy masz Magdaleno jakieś wytłumaczenie na to??? może pomimo tego iż nie grzałem go na jakimś nawet średnim ogniu to za mocno go podgrzałem?
    Będę wdzięczny za komentarz – nawet taki – sorry mamy taki nabiał:):):)
    Pozdro
    Jaro

    • Kamila

      Było O.K. Najpierw po wrzuceniu sera do zagotowanego mleka robi się glut, który po gotowaniu rozpada się na drobne kawałki, tak jakby ktośrozmieszał twaróg w wodzie. Podgrzewa się to pół godziny i odciska na sicie. Przypomina to troche jajecznicę, a po wystudzeniu zbite masło. Jak to się utrze z jajkiem i solą, sodą i … ja tą mieszaninę wrzuciłam na średnio podgrzaną patelnię. Podgrzewałam z 8 minut, dobrze wygniatając drewnianą łyżką. Ugniotło mi się takie ciasto na makaron. Udeptałam w misce i pycha!. Nie wiem czy na jutro coś będzie. Dziękuję za przepis ;)
      Mleko 2% łaciate/ twaróg półtłusty wiejski z Piątnicy. Twaróg zmieliłam w blenderze z odrobiną mleka.

  • effka

    Dzięki za przepis :) Zrobiłam i udało się! Dodałam bazylię i troszkę kurkumy i wyszedł pyszny. Jutro robię następny. Pozdrawiam

  • Biała Sowa

    Robię tak jak w przepisie (z jednym wyjątkiem, nie daję jajka tylko odrobinę kurkumy dla koloru), na mleku kozim i wychodzi super! Dzięki za przepis :)

  • Paweł

    Nie chciało mi się czekać aż się roztopi więc wrzuciłem do mikrofali na niski tryb, i tak wyciągnąłem pozgniatałem i git :D

  • camil

    Pani Magdo!
    Pozdrawiam serdecznie…przepisy uwielbiam :). Co do sera- ja również miałam problemy z kąpielą wodną i roztopieniem sera w II fazie. Sam twaróg był prawdopodobnie za suchy (nie musiałam go rozgniatać widelcem…wystarczyło rozkruszyć w placach). Po pierwszej fazie gotowania z mlekiem i odsączeniu, ser był całkiem sypki i stygnąc taki pozostał. Będę próbowała dalej z innym twarogiem, bo szalenie lubię dodawany do potraw ser żółty, a jego „chudość” jest bardzo kusząca :).

    • Grzechu

      Witam serdecznie Pani Magdo, oraz wszystkich z opinii, a w szczególności tych, którzy mieli problem z II fazą :)!
      Zacznę wprost.
      Ja również dzisiaj próbowałem tego przepisu, ale druga faza przygotowywania tego sera zakończyła się totalną klapą. Człowiek uczy się na błędach, a przynajmniej tak mi się wydaje.
      Pani Magdo, jakim cudem udało się Pani roztopić ser w 2 fazie? U mnie delikatnie zmiękł, ale zaraz po tym zrobił się suchy i grudkowaty.
      Nawet równoczesny zabieg mikrofali nic nie wskórał!
      Obawiam się, że w Pani przepisie jest mały błąd w kolejności zapisu, którego wiele osób nie zauważyło, a mianowicie …

      - Jajko i sodę należy dodać do całości dopiero wtedy, gdy cały ser z przyprawami będzie rozpuszczony!

      - Dlaczego?
      Nie jestem chemikiem, ale wydaje mi się, że soda sprawia iż ser zwiększa swoją objętość, a jajko powoduje iż cały ser trzyma wszystko w „kupie”. Zastanawiam się, czy nie wystarczyłoby tylko dodać żółtka (bez białek) …?!

      To jest oczywiście tylko moja opinia! :)
      Przed chwilą zrobiłem według Pani przepisu, a dalej to już wiemy co było … kilka osób miało ten sam problem co ja, dlatego pytania z opinii i własne ciśnienie po nieudanym wytopie sera skłoniło mnie do zadumy i refleksji … „- co poszło nie tak? …”
      Za godzinę robię jeszcze raz!

      Pozdrawiam i życzę więcej wspaniałych potraw ;) _Grzegorz_

      • MaGda

        Witam:)
        Ja robiłam (i robię) dokładnie tak, jak pokazałam w filmiku i jak opisuję w przepisie:( Nie ma tam żadnej pomyłki -sprawdzałam raz jeszcze. Może zależy to jednak od twarogu? Próbowałam wprawdzie z kilkoma rodzajami i zawsze się udawał, ale może nie trafiłam jeszcze na niewłaściwy? Sama nie wiem:( Powiem więcej, na potrzeby filmiku topiłam go w kąpieli wodnej, by zminimalizować Wam ryzyko przypalenia. Ja topię go zazwyczaj po prostu w garnku/głębokiej patelni postawionym bezpośrednio na małym ogniu i często mieszam. W mikrofali natomiast nie próbowałam:) Stawiam zatem na twaróg. Jakby co, ja staram się wybierać taki miękki, wilgotny, choc jak sięgam pamięcią wstecz, to wydaje mi się, że z suchszego też robiłam i było ok:(
        A może napiszesz mi jaki twaróg brałeś i sprawdzę u siebie czy i mi nie wyjdzie? Bo teraz to jestem bardzo ciekawa…
        czekając na odpowiedź, pozdrawiam serdecznie,
        MaGda

        • Grzechu

          Witam ponownie.
          Właśnie zrobiłem kolejny i wszystko wyszło super. Dodam tylko, że robiłem z samym żółtkiem, a wcześniej dodałem do środka łyżkę masła. Możliwe że wcześniej była to wina twarogu, ale nie jestem specjalistą :)
          Tym razem zaopatrzyłem się w twaróg z Biedronki, niejaki „Klinek – półtłusty”.
          Pozdrawiam i życzę smakowitości!

        • Grzechu

          Właśnie próbowałem i powiem szczerze, że jest genialny. Dałem spróbować żonie i teraz mam problem, muszę go gdzieś schować bo straszyła mnie cały wieczór, że jutro zabiera całego do pracy!
          Dziękuję za przepis.

          P.S. Jeżeli będzie Pani zainteresowana, to mam super przepis na BARDZO SZYBKI chleb domowy na drożdżach :) Mogę podesłać. Przygotowanie to dosłownie:

          - 4 min. mieszanie składników
          - 20 min. wyrastanie ciasta
          - ok. 50 min. wypiekanie.

          Od kiedy go mam, to nie kupuję chleba ;)
          Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego Pani Magdo.

        • Grzechu

          Szybki chleb domowej roboty.

          1 kg mąki pszennej
          10 dkg drożdży
          20 dkg słonecznika
          4 łyżeczki siemię lniane
          4 torebeczki pokrzywy (takie do zaparzania)
          4 łyżki otrębów pszennych
          4 łyżeczki kminku
          1 litr mleka (ciepłe dla drożdży)
          1 łyżka cukru
          4 łyżeczki płaskie soli

          Mleko delikatnie podgrzewamy, przelewamy do wysokiej miski, dodajemy cukier, oraz drożdże i dokładnie rozpuszczamy je w mleku. Następnie dodajemy do tego wszystkie składniki (kolejność bez znaczenia) i dokładnie mieszamy tak, aby ujednolicić nasze ciasto. Po wymieszaniu powinno mieć konsystencję dość rzadkiego i klejącego. Jeżeli zachowana zostanie ilość mąki, oraz mleka, konsystencja będzie taka jak powinna :) – sprawdzone wiele razy.
          Same dodatki można oczywiście na wszelaki sposób modyfikować wedle chcianego smaku!
          Wymieszane ciasto od razu należy przełożyć („pół-przelać”) do foremki i w każdej foremce powinno zajmować nie więcej jak pół wysokości foremki.
          (UWAGA: ciasta jest sporo i u mnie wystarcza na 2 chleby. Proponuję dwie, jedną mniejszą, druga większą keksówkę, wtedy jest idealnie.)
          Foremki należy wcześniej natrzeć masłem i posypać bułką tartą, aby nasz chleb się nie przykleił do blaszki.
          Następnie tak przygotowane ciasto należy przykryć i odczekać dosłownie 20 minut do wyrośnięcia. W tym czasie powinno podwoić swoją objętość (WAŻNE: nie dopuścić do dalszego wyrastania, ponieważ ciasto w trakcie pieczenia wyleje się z formy, lub w najlepszym przypadku zapadnie się na środku podczas pieczenia!)
          Po 20 minutach możemy posypać obficie nasz nieupieczony chleb makiem, lub sezamem i wkładamy go do rozgrzanego do 200st.C piekarnika i wypiekamy przez około 1h. Po ok 25 minutach piekarnik możemy skręcić na na ok. 180-175 st.C.

          Ten przepis jest o tyle dobry, że jest szybki i mało pracochłonny. A druga sprawa, to nigdy jeszcze nie wyszedł mi zakalec :)

          Pozdrawiam i Życzę SMACZNEGO! Grzegorz S./Grzechu

  • Anna

    Ser bardzo dobry.Smakował mojej rodzince.Pani Magdo jest Pani cudowna.Zawsze się zastanawiam skąd Pani czerpie chęci i silę na przygotowanie tych wszystkich dobroci.

  • MisiaczekM

    Czy ta soda jest mocno potrzebna? Zapomniałem jej kupić… heh

  • Monika

    Dziś moje drugie podejście, za pierwszym glut zrobił się po 7min gotowania i uformowała się kulka – dla mniej wprawnych w rozbijaniu twarogu :P polecam wrzucić twaróg do mleka i zblendować – wtedy co prawda odsączać trzeba przez pieluchę (i gotuje się rzeczywiście 30min :P), ale wystudzoną masę łatwiej rozdziabać widelcem i doprawić – nie tworzą się gródki.
    dziś zrobiłam jeden ser z gałką muszkatołową i bazylią – na półtłustym twarogu i mleku 3% i ser z curry na chudym twarogu i mleku 2% – na razie się studzą, będziemy decydować jutro które lepsze :P

  • Katia

    Nie mam pojęcia czemu, ale ostatni etap mi nie wyszedł… Ser się nie chce topić w kąpieli wodnej! Godzinę z nim walczyłam…

Skomentuj

  

  

  

Możesz korzystać z tych tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>